Miesięczny maraton

Moi Drodzy, ostatnie 35 dni były wybitnym maratonem. Ale po kolei.

W pierwszej kolejności chciałem podziękować serdecznie organizatorom tegorocznego obozu adaptacyjnego dla studentów prawa „Adapciak” za zaproszenie i możliwość przekazania mojego mediacyjnego bzika nowemu pokoleniu studentów 🙂14522514_1096547863725946_509324345_o

Chciałem również serdecznie podziękować organizatorom OSJ w Krakowie – praktycznie za to samo, tylko że studentom już z nieco większym stażem 😀wp_20161015_002

W międzyczasie odbyło się jeszcze szkolenie przy OIRP w Bydgoszczy – wspaniała grupa, nieco spóźnialska, ale Moi Drodzy – byliście wspaniali i życzę Wam samych sukcesów mediacyjnych 🙂

wp_20161014_003

Pomiędzy szkoleniami byłem na 3 konferencjach. Pierwsza z nich, to współorganizowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości konferencja pt. „Mediacja misją dobrych usług”. Może jestem nieco krytyczny, ale postaram się przedstawić ją Wam możliwie obiektywnie.

Pierwsza prelegentka. austriacka sędzia dr. Felicitas Paller mówiła o tym „Jak przekonać strony sporu sądowego do wyboru mediacji?” – i było to jedno z najlepszych wystąpień tego dnia. Dowiedziałem się, że mediacje funkcjonują tam od 2004 roku (głównie rodzinne), które zaczęto mocno propagować od 2008 roku z inicjatywy mediator, którzy zaproponowali współpracę Vienna Comercial Court. Można było również dowiedzieć się, że w Austrii funkcjonuje ok 3600 mediatorów, co niestety generuje podobny problem jak w Polsce – strony nie wiedzą którego mediatora wybrać. Rozwiązaniem okazały się punkty informacyjne, gdzie mediatorzy odbywali i odbywają bezpłatne dyżury informacyjne – u nas w Poznaniu funkcjonuje taki punkt tj. „Fyrtel Zgody”. Aby jeszcze mocniej rozpropagować mediatorów i mediację w sprawach gospodarczych padły pomysły takie jak:

– zaangażowanie mediatorów bezpośrednio w rozprawę, aby na posiedzeniach sądu mediator mógł od razu udzielać stronom niezbędnych informacji. Mediator miałby wówczas zajmować miejsce obok sędzi lub sędziego na sali rozpraw;

– ściągać prezesów przedsiębiorstw na rozprawy, aby mogli bezpośrednio poznać ideę mediacji i mediatora, z pominięciem osób pośredniczących;

Te dwie metody, idee, miałyby obniżyć poziom abstrakcyjności samej mediacji dla stron uczestniczących w sporze.

Podsumowując, pani sędzia powiedziała, że mediacja w obu naszych krajach jest na podobnym poziomie, w Polsce może nawet na wyższym niż w Austrii.

Drugim prelegentem był chorwacki sędzia i mediator Srdan Simac, który…. nie zachwycił mnie zanadto prelekcją pt. „Rola sędziów w rozwoju mediacji”. Wspominał trochę o barierach w mediacji, o tym, że mediacja to przyszłość – ale to wiadomo, zwyczajowy element wystąpień nt. mediacji. Problem zaczął się wtedy, gdy stwierdził, że sędziowie w Polsce powinni móc być mediatorami tak jak w Chorwacji. Pomijając fakt, jak sędziowie są przeciążeni (ok 16 milionów spraw rocznie w skali całego kraju), to zasugerował, że dobre by było, żeby sędziowie mogli zawierać ugody, że jest to potrzebne. Tyle, że mogą i zawierają. Ugody sądowe. Mają ku temu umiejętności, to oczywiste. Kwalifikacje również. Tyle, że po prostu to robią, ale w ramach swojej profesji.

Trzecim prelegentem był przewodniczący Komitetu Mediacji w IBA  dr Jil Ahab. Niestety mówił na tyle chaotycznie, o tym, że prawników zastąpią komputery i roboty oraz że mediacja jest przyszłością, że nic sensownego nie dało się z tego wyciągnąć.

Po krótkiej przerwie prelekcję miała Jolanta Tupko – Mazur o praktycznych aspektach mediacji na Litwie. Wspomniała o tym, ile trwają szkolenia na mediatorów na Litwie – powalające 32h oraz ile jest mediacji w całym kraju w skali roku – ok 130. Lecz moją uwagę przykuła dopiero informacja na temat mediacji obligatoryjnych. Jest to zawsze ciekawy temat, z reguły bardzo burzliwy, jednakże nie tym razem. Okazuje się, iż na Litwie funkcjonują mediacje obligatoryjne – na które można się nie zgodzić. I nie wiedziałem jak to ugryźć, gdyż przetłumaczone litewskie przepisy na niewiele się zdały.

Przemówienie pana adwokata, a zarazem mediatora, dr Marcina Białeckiego nt. „Mediacji w sprawach o odebranie dziecka rozpoznawanych na podstawie przepisów Konwencji haskiej dotyczącej cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę” miałoby wg. mnie olbrzymie znaczenie, gdyby nie jeden problem. Problem takiej natury, że do mediacji, podobnie jak do tanga, trzeba dwojga. A przy uprowadzeniach raczej nikomu nie zależy na ujawnieniu swojej lokalizacji.

Z tej konferencji to tyle moich przemyśleń, gdyż na grupach roboczych nie zostałem.

Kolejna konferencja tj. V Oławska Konferencja Mediacyjna pt. ”Mediacja w sprawach sądowych, edukacji i praktyce” miała 3 interesujące momenty. Pierwszych z nich były rozważania SSO Ewy Kłak-Dybki, Koordynatora ds. mediacji przy Sąd Okręgowym we Wrocławiu, która to poruszała w dużej mierze problematykę zatwierdzalności ugód zawartych przed mediatorem. Kwestia ta jest o tyle istotna, że wielu mediatorów niestety nie posiada wykształcenia prawniczego, które jest bardzo pomocne przy czynnościach takich jak np. tworzenie ugód. Pani Sędzia mówiła o tym jak ważne jest wsparcie profesjonalnych pełnomocników (którzy stwierdzili później, że jest to, nie wiem czemu, określenie niezbyt dla nich przyjemne) jest nieocenione, również na tym etapie postępowania mediacyjnego.

Kolejny ważnym aspektem była informacja, jakkolwiek zdawkowa, przedstawiona przez warszawską mediatorkę Zofię Kołakowską – Halbersztadt, że do Ministerstwa Sprawiedliwości trafił projekt w sprawie zaangażowania mediatorów w mediacje administracyjne, które jak może wiecie, na dzień dzisiejszy są prowadzone przez sędziów i referendarzy. Nie żeby informacja o pracach zespołu pod kierownictwem prof. dr hab. Zbigniewa Kmieciaka i opublikowany przez nich dokument pt. „Reforma prawa o postępowaniu administracyjnym”[1] i propozycja nadania nowego brzmienia art. 13 k.p.a. były niedostępne, ale wciąż uważam, że warto o tym mówić.

Ostatnią, w mojej ocenie istotną kwestią, był temat poruszony przez mediatorkę Annę Gmurowską z Centralnego Ośrodka Szkolenia Służby Więziennej, SMC, na temat mediacji karnych – ale o tym opowiem Wam więcej niedługo, gdyż będę prowadził szkolenie z takowych w Zakładzie Karnym we Wronkach 🙂

Ostatnią konferencją w której uczestniczyłem był II Poznański Salon Mediacji, tym razem skupiający się na mediacjach gospodarczych.

Omawialiśmy bariery dla mediacji gospodarczych z czterech perspektyw. Sędzia Przymusiński w swoim wystąpieniu przedstawił swoją wizję barier w społeczeństwie, tj.

– oszuści, czyli osoby, z którymi nie da się mediować, bo od początku mieli złe intencje;

– podmioty zinstytucjonalizowane, czyli problem kontroli i obaw z nimi związanych;

– fałszywie rozumiana skuteczność pełnomocnika – bo Pani/Pan Mecenas na pewno wygra dla mnie tę sprawę;

-charakter narodowy – coś, to ja nazywam naszym sportem narodowym, czyli sądzenie się latami i walkę do upadłego, choćby wiedzieli że przegrają;

– kwestia wynagrodzenia pełnomocnika – coś, o czym ciągle mówię i piszę, że pełnomocnicy często obawiają się, że przez mediację stracą część swoich zarobków, a być tak wcale nie musi.

Pan Sędzia wspomniał również o smutnym fakcie, iż społeczeństwo nie ufa sądom i sędziom, a przez to często brak wiary w mediację, do której skierowanie jest przecież często decyzją sędzi, czy sędziego.

Prezydent Wielkopolskiej Izby Przemysłowo – Handlowej, pan Wojciech Kruk zauważył jedną kwestię – że warto by doformalizować zrzeszanie się mediatorów, pod jedną egidą – na kształt samorządów prawniczych. Może udałoby się dzięki temu podnieść prestiż naszego zawodu oraz wspomóc w ten sposób proces edukacji społeczeństwa na temat mediacji.

Moi Drodzy, jest to podsumowanie, poza kilkoma mniej istotnymi elementami, nieco ponad miesiąca mojego życia – jeżeli macie jakieś pytania – piszcie w komentarzach 🙂

A jeżeli ten artykuł Was zaciekawił, to pamiętajcie, że możecie w każdej chwili zasubskrybować moją stronę 🙂

 

Pozdrawiam

 

Mateusz z Mediatora Powszechnego

[1] http://www.mediacje.lex.pl/czytaj/-/artykul/raport-mediacja-w-kpa-na-kazdym-etapie

Może także Ci się spodobać post:

LEAVE A COMMENT

O mnie

Mateusz Gierczak

Mateusz Gierczak

Nazywam się Mateusz Gierczak i jestem absolwentem Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu/Wydział Prawa i Administracji. Jestem także seniorem i trenerem Europejskiego Stowarzyszenia Studentów Prawa ELSA Poznań. Prowadziłem szkolenia m.in. przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Bydgoszczy (m.in. dla pracowników Kuratorium Oświaty w Bydgoszczy), przy Izbie Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie, dla Centrum Doskonalenia Nauczycieli w Pile. Prowadzę wykłady m.in. na studiach podyplomowych Negocjacje i Mediacje w biznesie na Wyższej Szkole Bankowej w Toruniu, na Wyższej Szkole Pedagogiki i Administracji im. Mieszka I w Poznaniu. Od 2013 roku jestem zawodowym mediatorem i negocjatorem, a od 2016 roku działam pod szyldem Kancelarii Mediacyjnej Mateusz Gierczak w Poznaniu. Jestem mediatorem stałym na listach sądów okręgowych w Poznaniu, Kaliszu, Koninie, Bydgoszczy, Toruniu oraz Gdańsku. Potrzebujesz pomocy w rozwiązaniu swojego konfliktu? A może nie wiesz, czy mediacja może mieć dla Ciebie jakiekolwiek praktyczne zastosowanie? Po prostu masz pytanie? Napisz maila: mediacje.gierczak@wp.pl lub zadzwoń pod 691 499 250 Pozdrawiam serdecznie Mateusz

Chcielibyście się zapisać do newslettera?

Chcielibyście otrzymywać maila z wiadomością o nowych postach? Wystarczy wpisać swój adres email, a system automatycznie Cię powiadomi o nowych treściach na blogu. Nie zbieramy Waszych danych w żadnym innym celu, niż powiadamianie Was o nowych treściach na stronie MediatorPowszechny.pl, nie sprzedajemy ich, nie wykorzystujemy w żaden nieetyczny sposób i zawsze możecie się wypisać :)